Jeszcze ciut, ciut o ... siatkówce
- Data dodania:
- czwartek, 23 czerwca 2011
Przedstawiam (w rozwinięciu) fraszkę napisaną na okoliczność takiej jednej scenki z meczu finałowego siatkówki plażowej z cyklu World Tour Mysłowice 2011 na Słupnej. Wśród kibiców usiadł były prezydent Grzegorz Osyra. Tak, ten Grzegorz Osyra, który "sprowadził" te rozgrywki do naszego miasta.Gdyby spojrzeć na to z perspektywy obecnego prezydenta Edwarda Lasoka, to można wyciągnąć wniosek, że dzisiejszy włodarz nie jest na "nie" wobec tego turnieju, bo nie zrobił uniku, a wręcz wpisał się w nagradzanie zwycięzców. A więc można uznać, że przynajmniej On - Edward Lasok - nie olał tej zainicjowanej przez swego poprzednika imprezy.
I za to należą Mu się słowa uznania.
Zaś co do tego, gdzie usiadł zasłużony dla tej imprezy Grzegorz Osyra? Ano usiadł tam, gdzie mógł usiąść bez żadnych ceregieli. Ano tam, gdzie nikt nie lipił na Niego gałami jak na trędowatego. Ano nie usiadł tam, gdzie nie przewidziano dla niego miejsca.
"Czasem na trybunach VIP-ów
zasiada sporo cip i cip-ów"





