... KOZIE ŚMIERC
- Data dodania:
- środa, 22 czerwca 2011
Zastanawiałem się, czy nie „pobajerować” trochę z wejściem na stronę mojego bloga. Skąd myślenie o tym? Otóż miotają mną różnorakie uczucia – od tekstów na „tak” po treści na „nie”. Klasyfikację pozostawiam czytelnikom. Innym, takim pseudo działem będą fraszki (ot, tak mnie czasem „dopadnie”). Będą różnotematyczne … aż po „łkropnie świńtuchowate”. Z góry dziękuję za opinie.
A jeżeli ich nie będzie, to !!! … obiecuję, że też o tym fraszkę ułożę.
Bójcie/nie bójcie się* (* odpowiednio skreślcie sami).
Ps. Za wulgaryzmy nie przepraszam. Proszę przymrużyć oko. A zresztą, kto pierwszy rzuci kamień?
Kiedy mój kolega Bernard Pastuszka w jednej debacie, podczas kampanii prezydenckiej (w tym samym składzie - tak mi powiedziano) wziął udział, a podczas drugiej oświadczył, że ze skazanym udziału nie weźmie, to coś mi to pachnie co najmniej manipulacją. Jeżeli On, lider PO uznaje wyrok I instancji za rzecz skończoną, to jest w błędzie, bo po pierwsze może sędzina miała… trudny okres, a niezawisłość sądów to pusty slogan. Po drugie sąd II instancji może pokazać, że sąd pierwszej jest głupi jak but. Jeżeli jednak mój kolega Bernard uznaje po pierwszym wyroku, że jest po sprawie, to może POumaczane w tym są ko(s)miczne jakieś służby. Nikt mi nie kazał tego napisać i daleki jestem od podniesienia jako pierwszy kamienia - przypisuję sobie prawo autorskie do zdania: WAZELINIARSTWO W RZECZY SAMEJ MAM W DUPIE.





