... do kopalni czy do piaskownicy ?
- Data dodania:
- poniedziałek, 27 czerwca 2011
Nie jest to moje gwizdanie ze środka tłumu, ani używanie wulgaryzmów zza ostatniego szeregu – jest to coś, co jest śląskim tłumaczeniem słów: kłamią nieudacznicy.
A więc „ciulają paciuloki”
Podczas spotkania w MCK (16 września 2006 roku) z udziałem między innymi Waldemara Mroza i Ryszarda Ucieszyńskiego okazało się, że braci górniczej (cha, cha, cha...) można bezkarnie wciskać każdy kit. Ci dwaj wysocy rangą bracia górnicy (cha, cha, cha...) są cieniutcy z matematyki i ekonomii. Dlaczego tak twierdzę? Ano chociażby tylko dlatego, że według nich:
- Kopalnia Mysłowice posiada zasoby na 10 lat - o klasie energetycznej 24
- Kopalnia Wesoła posiada zasoby na 30 lat - o klasie energetycznej 21
A co dalej? Oni pokażą nam jak się „ciula”, żeby osiągnąć klasę 23 (!)
– nie, nie na sortowni (zresztą, na której?), a jak zwykle na papierze.
I tu zagadka– zadanie z matematyki dla wyżej wymienionych (w sprawie nagrody proszę o kontakt) – na jak długo wystarczy węgla z kopalni Mysłowice, przy planowanym wysokim wydobyciu na Wesołej (i znaczących dla tego wysokiego wydobycia technicznych możliwościach szybów) ... i przy takim „ciulaniu”?
Ps.
Nie martw się na zapas braci górnicza – w „ciulaniu” da się jeszcze wymieszać węgiel kamienny z... „Niwki” z węglem brunatnym z drugiego końca Polski.
Już „styknie”, kończę, bo zabrnę za daleko – już i tak użyłem słów o końcu Polski.
No i jeszcze fraszka ...
Tych na górze, w centrali
chyba diabli nadali





