Odwołanie
- Data dodania:
- sobota, 11 czerwca 2011
Kiedyś, ze dwa, trzy lata temu i niemalże do dzisiaj, ogłosiłem taką tezę, że jak Grzegorz Osyra zejdzie ze sceny politycznej w naszym mieście to periodyk Pani Grażyny Haskiej upadnie. Moją diagnozę opierałem na bardzo prostym przeświadczeniu, że ta Pani tak go nienawidzi i tak się nad nim rozwodzi w swoich artykułach, że nie będzie już w stanie o niczym i nikim innym nic pisać.
Jako człowiek Grzegorza Osyry, a właściwie „żołnierz” jak to była łaskawa określić swego czasu Pani Haska, sumiennie czytywałem jej gazetkę. Niemalże z każdym kolejnym numerem utwierdzałem się w moim wspomnianym wyżej twierdzeniu. Stek plwocin w szpaltach jaworznicko-mysłowickiego bestselleru - wówczas opozycyjnego, osiągnął szczyt, a właściwie go przekroczył.
To było dla mnie pewne, że po zmianie frontu władzy w naszym grodzie, „co tydzień” padnie na pysk jak facet po litrze wódy. No bo jak się pisze, że tylko wybranie nowej (aczkolwiek starej władzy ) to jedyna możliwość zlikwidowania korupcji, kolesiostwa, złodziejstwa, marnotrawstwa, lipy i wszystkich innych plag – to nie zaprzeczy się potem samemu sobie.
Jakież było moje zdumienie, zdziwienie i bóg wie co jeszcze, kiedy to w czwartek wziąłem do ręki kolejny numer gazetki – czytam, bo ciekawi mnie o czym teraz można pisać jak nie ma wroga numer jeden. I co? I zdziwko i zonk jak mawia mój syn. Pani Haska jedzie po nowej władzy jak po łysym koniu. W niespełna pół roku od zmiany sterów w naszym mieście, bierze się za punktowanie poczynań nowej-starej władzuchny.
Nie będę główkował czy to spowodowane słabą sprzedażą gazetki, czy przemianą wewnętrzną, czy niechęcią do poszczególnych person, jest mi to obojętne. Jedno jest pewne. Ja ODWOŁUJĘ ! - to co ogłosiłem. Odwołuję po trzykroć, czterykroć i pięciokroć. Odwołuję z radością i nadzieją, bo dobro naszego Grodu Mysława leży mi na sercu. Tu mieszkam i żyję, tu wychowują się moje dzieci i nie chcę żyć w mieście nieudolnie zarządzanym. A jak Pani Grażyna Haska będzie się trzymać prawdy o rzetelności i profesjonalizmie naszej obecnej władzy to ogłaszam, że zaprenumeruję gazetę „CO TYDZIEŃ” i obym nie musiał tego odwoływać, raz na rok wystarczy.





