Marzenia się spełniają
- Data dodania:
- piątek, 17 czerwca 2011
Miałem niespełna 12 lat. Pani z polskiego poinformowała nas, że jest organizowany konkurs na temat dzieci i młodzieży.
- Chodzi o napisanie wypracowania jak zagospodarować wolny czas dla dzieci i młodzieży. Kto się zgłosi do konkursu ma u mnie czwórkę na semestr. - ogłosiła to dosć zachęcająco. Zgłosiłem się od razu.
Dla mnie to było jak gwiazdka z nieba. Z "polaka" to ja orłem nie byłem - ba, właściwie na pograniczu zagrożenia. Napisałem piękną pracę jak cudownie byłoby gdybyśmy mieli np. fajne place zabaw. Nieskromnie muszę powiedzieć, że zająłem I miejsce, a moja praca poszła wówczas do ministerstwa kultury czy coś takiego. Oczywiście wówczas na tym się skończyło. Ja załapałem się na czwórkę z j.polskiego, moja praca zarosła kurzem, moja Pani dostała jakąś pochwałę, że wśród młodego społeczeństwa ma takie rodzynki..... ale placu zabaw takiego z prawdziwego zdarzenia się nie doczekałem.
Dziś moje dzieci wypatrują takiego bajecznego placu zabaw i główkują czemu takiego nie mają. A tu proszę bardzo, jak z bajki trafia mi w ręce, spada na moja głowę i rozjaśnia mój uśmiech, możliwość posiadania takiego placu zabaw dla dzieci.
Moja praca konkursowa sprzed wielu lat stała się po prostu dowodem na to, że marzenia mogą się spełnić. I niech tak się stanie. Amen





