Zapałkowy Zapał…
- Data dodania:
- piątek, 10 czerwca 2011
Miałem kiedyś taką zabawę brałem paczkę zapałek wyciągałem po jednej. Kładłem główkę od zapałki na pudełko oczywiście na tą część która ją odpalała, dociskałem kciukiem no i pstryk albo się zapaliła i leciała po czym gasła. Pstryk leci już druga ale tym razem pali się pali się do samego końca wypalając się tak powolutku zagina się pięknie. Pstryk leci i znowu zgasła, kolejna i kolejna. Na jedną paczkę takich całkowicie wypalonych było może 5.
Do rzeczy. Pewnie nie każdy wie że od pewnego czasu w Mysłowicach działa teatr dytyramb bis prowadzony przez Adama Radosza.
Osobiście chodzę na zajęcia i jestem w szoku kilka lat do tyłu były by tłumy a dzisiaj byłem sam, samiutki jak palec. Co stało się z młodzieżą która kiedyś była nastawiona na wyrażanie się w ten sposób.
Słomiany zapał tyle wam powiem było kilku młodych a dokładnie 3 zostało się 2 po zajęciach z dykcji nie pojawili się dzisiaj może zbieg okoliczności może się wystraszyli. Osobiście nie mam zamiaru się poddawać i będę przychodził co czwartek.
A wracając do osób które mogły by się pojawić pewnie jeżeli chodzi o dziwczęta, pindrzą się przed lustrem i walą słit focie, oczywiście nie wszystkie ale jakieś 50% na pewno a jeżeli mówimy już o % to panowie albo walą ów % albo sadzą, palą, szkoda że nie zalegalizują ale to poruszę w innym temacie. Oczywiście są też ludzie którzy już mają jakieś pasję i spełniają się w czymś innym ich się czepiać nie będę.
A w ramach kącika muzycznego będzie troszkę teatralnie





